20150816_090003

Wszystko czego potrzebujesz by uprawiać pomidory na balkonie lub parapecie

Czasem mamy ochotę spróbować w życiu czegoś nowego, ale poddajemy się zanim jeszcze spróbujemy. Bo wydaje się nam to zbyt trudne. Bo przerażają nas niezrozumiałe słowa, które brzmią dziwnie. Bo boimy się, że wymaga to dużo pracy, nauki, przygotowań.

Czy pomyśleliście kiedyś, że w sumie to fajnie by było wyhodować własne pomidory, ale zrezygnowaliście – bo przecież nie macie działki? Albo przeraziło Was jak przeczytaliście, że pomidory trzeba pikować i usuwać „wilki”?

Jeśli tak, to ten wpis jest właśnie dla Was. Pokażę Wam co będzie potrzebne, by samemu uprawiać pomidory na balkonie bądź parapecie (tak, to jest możliwe!), a także w skrócie opiszę ile pracy będzie to wymagało. W kolejnych wpisach dowiecie się krok po kroku jak wysiać i pielęgnować pomidory. Pokażę Wam stosowane przeze mnie metody – co nie znaczy, że są one jedyne i najwłaściwsze 🙂

Sprawdźcie zatem czy jesteście gotowi na własnego pomidora!

IMG_6154

Co trzeba przygotować:

  1. doniczki do przygotowania rozsady (lub małe kubeczki po jogurtach);
  2. większe doniczki (około 0,5 litrowe lub większe kubeczki po jogurtach);
  3. dużą donicę (minimum 5 litrową, z otworami w dnie);
  4. ziemię (najlepiej dwa rodzaje – ziemię do wysiewu i pikowania oraz ziemię do upraw warzywniczych);
  5. drenaż (keramzyt, kamyczki, potłuczone gliniane doniczki);
  6. nasiona (na początek polecam odmiany karłowe, ewentualnie samokończące);
  7. gadżety: spryskiwacz, konewka, palik do podtrzymywania krzaczka.

IMG_5839

Najważniejsze informacje o przebiegu uprawy pomidorów:

  1. Przygotowanie rozsady (najlepiej w połowie marca).
    Przygodę z pomidorami rozpoczynamy od przygotowania rozsady (jeśli nie wiecie, po co się ją przygotowuje – zajrzyjcie tutaj). Jeśli planuję uprawiać jeden krzaczek pomidora, wysiewam  4 nasiona. Niektórzy najpierw wysiewają nasiona do jednego pojemnika – kuwety, a następnie pikują (czyli przesadzają malutkie, kilku centymetrowe roślinki) do osobnych doniczek. Ja od razu sieję do osobnych doniczek. Przy uprawie jednego pomidora nie zabiera to dużo miejsca, a oszczędza pracy. Doniczki mogą być pojedyncze lub połączone z sobą w tzw. wielodoniczki.
  2. Przesadzenie do większej doniczki (zależnie od rozwoju roślin, mniej więcej w połowie kwietnia).
    Dlaczego nie sadzimy do razu w większej doniczce? Oczywiście można i prawdopodobnie nie przyniesie to pomidorom wielkiej szkody. Ja nie pomijam tego etapu. Przesadzając pomidory sadzimy je głębiej niż rosły do tej pory, roślina na łodydze wypuści nowe korzenie i wzmocni swój system korzeniowy. Dzięki temu możemy też skorygować rozsadę „wybiegniętą” czyli taką, która zbytnio wyciągnęła się do góry w poszukiwaniu słońca.IMG_5860hag
  3. Przesadzenie do donicy docelowej (maj).
    Od wielkości donicy w dużej mierze zależą nasze plony. Pomidory karłowe można uprawiać w donicach 5 litrowych, jednak ja dla karłowych wybieram minimum 7 litrowe. Zwykłe pomidory (wysokorosnące) powinno się uprawiać w donicach minimum 10-12 litrowych. Przed wystawieniem pomidorów na balkon należy je uprzednio „zahartować” czyli przygotować na zmianę temperatury (wystawiając  je przez kilka dni na zewnątrz na kilka godzin).
  4. Pielęgnacja.
    Ziemia w donicy musi być stale wilgotna – podlewać należy w zależności od potrzeb (wielkości doniczki, temperatury) średnio co drugi dzień. Pomidory uprawiane na balkonie i parapecie są w mniejszym stopniu narażone na choroby, jednak warto stosować profilaktyczne opryski co najmniej raz w tygodniu (można kupić gotowy preparat lub przygotowywać samodzielnie naturalne mieszanki). Pomidory karłowe i samokończące nie wymagają obrywania tzw. „wilków” (młodych listków wyrastających przy głównej łodydze), w pomidorach zwykłych trzeba je poobrywać co kilka dni. Pomidory należy też regularnie nawozić – ten temat wywołuje najwięcej kontrowersji, szczególnie co do wyboru środków „naturalnych” bądź „sklepowych”.  Pomidory potrzebują minimum 6 godzin słońca dziennie, powinny stać w miejscu osłoniętym od deszczu (np. na zadaszonym balkonie). Pomidory uprawiane na balkonie w okresie kwitnienia wymagają delikatnego potrząsania (imitującego podmuchy wiatru :)), umożliwiającego im samozapylenie.

Uprawa pomidorów na balkonie lub parapecie jest w dużej mierze bezproblemowa. Jeśli jednak jakieś napotkacie – spróbujemy rozwiązać je razem 🙂

Dajcie szansę pomidorom w tym sezonie!

IMG_5845hag

You may also like...

1 Response

  1. Początkująca ogrodniczka balkonowa pisze:

    Połowa marca czyli prace „pomidorowe” czas zacząć bo juz nie pamietam smaku takiego domowego pomidorka, zdrowego i pachnacego naturą .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *