TEST NASION (2)

Jak sprawdzić przydatność nasion do siewu?

Za oknami widać już pierwsze oznaki wiosny. To sygnał, że czas zająć się przygotowaniami do zbliżającego się sezonu. W sklepach około – ogrodniczych półki uginają się pod ciężarem kolorowych opakowań z nasionami. Sama mam ochotę kupić je wszystkie 🙂 Za każdym razem w moim koszyku ląduje co najmniej jedna torebka!

Pokusa jest ogromna jednak nie bierzcie przykładu ze mnie – zamiast bezwiednie dorzucać do koszyka warto przyjrzeć się naszym zapasom z poprzedniego sezonu. W przypadku nasion zakupionych w sklepie na każdym opakowaniu znajdziemy informację o terminie ich przydatności do siewu. Inaczej sprawa wygląda gdy nasiona dostaniemy od znajomych lub pozyskaliśmy je samodzielnie w poprzednim sezonie.

Należy pamiętać, że nawet nieprzeterminowane nasiona mogły ulec zepsuciu wskutek niewłaściwego przechowywania i odwrotnie – nasiona przechowywane w sprzyjających warunkach mogą zachować zdolność kiełkowania przez wiele lat.

TEST NASION (3)

Niezależnie od pochodzenia nasion zawsze warto przeprowadzić test – tzw. próbę kiełkowania. Taki test jest szczególnie ważny gdy planujemy wysiać jednorazowo duża partię nasion – wówczas możemy uniknąć rozczarowania. Zanim bowiem zorientujemy się, że nasiona nie kiełkują może być już za późno na wysiew nowej partii.

Ja próbę kiełkowania przeprowadzam zawsze, gdy sama pozyskiwałam nasiona np. z pomidora (i nie jestem pewna czy zrobiłam to właściwie) bądź gdy przechowywałam je nieprawidłowo (np. całą zimę na szafce w kuchni…).

Jak przeprowadzić próbę kiełkowania nasion?

Zgodnie ze „sztuką” próbę kiełkowania przeprowadza się wysiewając 100 nasion na talerzyku wyłożonym wilgotną watą. Dla potrzeb mojego testu wysiałam po 10 sztuk nasion pomidora, sałaty, rzodkiewki, kalarepy, kalafiora i jarmużu.

Najpierw płatki ułożyłam na talerzu i zwilżyłam wodą (muszą być mokre, ale nie pływać w wodzie). Na każdym z nich położyłam nasiona. Następnie przykryłam całość drugim talerzem. Nasiona należy 1-2 razy dziennie przewietrzyć by nie dopuścić do rozwoju pleśni, jednocześnie utrzymując je stale w wilgoci.

flowers

Tak wyglądały po pierwszej dobie. Widać, że nasiona rzodkiewki już się otworzyły!

Ułożenie nasion na zdjęciach:

RZODKIEWKA – POMIDOR – SAŁATA

JARMUŻ – KALAFIOR – KALAREPA

flowers (1)

Dzień drugi – na prowadzeniu wciąż rzodkiewka, sałata wypuściła białe kiełki (słabo widoczne na zdjęciu), otworzyły się nasiona jarmużu.

flowers (2)

Dzień trzeci – wykiełkowały wszystkie nasiona rzodkiewki, sałaty, jarmużu i prawie wszystkie kalafiora i kalarepy. Jedynie dwa nasiona pomidora dały oznaki życia.

flowers (3)

Dzień czwarty – wyszło słońce 🙂 Poza tym kolejny dzień nie przyniósł istotnych zmian. Jedno nasiono kalarepy i 8 pomidora pozostały niewzruszone na moje spojrzenia.

flowers (4)

Jak widać, poza pomidorem, moje nasiona były bardzo dobrej jakości. Takie podkiełkowane nasiona można zasadzić przekładając je do doniczki i lekko podsypując ziemią (o ile test przeprowadziliśmy w terminie odpowiednim do wysiewu).

Na podstawie próby kiełkowania możemy określić dwie wartości – siłę i energię kiełkowania nasion. Energia kiełkowania wyraża procentową ilość nasion, które skiełkowały w określonym (krótkim) czasie. Siła kiełkowania natomiast to procentowa ilość nasion, które skiełkowany w dłuższym okresie. Czas po jakim oblicza się siłę i energię kiełkowania, jak również optymalną temperaturę kiełkowania i termin w jakim nasiona zachowują zdolność kiełkowania (przy prawidłowym przechowywaniu) obrazuje poniższa grafika:

untitled-presentation (2)

Zgodnie zatem z powyższą tabelą, w dużym uproszczeniu – siła kiełkowania mojej rzodkiewki obliczana po 4 dniach wynosi 100%, natomiast pomidora zaledwie 20%. Energia kiełkowania pomidora także wynosi 20% gdyż mimo upływu kolejnych 10 dni nie pojawiły się żadne nowe kiełki. Gdyby natomiast po kolejnych kilku dniach pozostałe nasiona pomidora ożyły – wówczas energia kiełkowania wynosiła by 20%, a siła kiełkowania 100%.

Jeśli po przeprowadzeniu próby uzyskacie wynik w przedziale wskazanym w tabeli – możecie śmiało siać! Jeśli natomiast siła kiełkowania waszych nasion wynosi mniej niż 50% musicie rozważyć czy warto ryzykować wysiew bądź użyć do wysiewu podwójnej ilości nasion.

Powodzenia!

You may also like...

2 Responses

  1. Allen pisze:

    pierwszy!

  2. Iwa pisze:

    Bardzo fachowo ale i zrozumiale wyjaśniony temat:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *