drenaż (2)

Jak i po co robić drenaż?

Jednym z elementów pojawiających się w moich wpisach zaraz obok ziemi i doniczki jest drenaż. Pisząc „drenaż” zazwyczaj mam na myśli warstwę kamyczków ułożoną na dnie doniczki. Jednak do prawidłowego jego działania potrzebne są jeszcze otwory w dnie, przez które woda będzie z niej wypływała.

Rośliny, by prawidłowo się rozwijać, prócz wody potrzebują także powietrza – oddychać lubi zarówno łodyga i liście, jak i korzenie rośliny. Korzenie oddychają tlenem, który znajduje się w podłożu, dlatego tak ważne jest by było ono przewiewne. Służą temu odpowiednio przygotowane podłoże (np. z dodatkiem perlitu, piasku, włókna kokosowego), warstwa drenażowa oraz dziurki na dnie doniczki. Jeśli roślinę przelejemy i woda nie będzie mogła swobodnie wypłynąć, korzenie „uduszą się” i zaczną gnić.

Untitled design (3)

W jaki sposób przygotować drenaż w doniczce?

Wystarczy na dno wysypać warstwę „kamyczków”. W małej doniczce wystarczy warstwa około 2-3 cm, w dużych donicach odpowiednio więcej (nawet 10 cm). Czasem dodatkowo na kamyczkach układam kawałek agrowłókniny, by ochronić je przed całkowitym zasypaniem ziemią.

Jako drenażu najczęściej używam keramzytu. Keramzyt to  te małe, okrągłe brązowe granulki (na zdjęciach). Można go kupić we wszystkich sklepach ogrodniczych i nie drenuje naszego portfela 🙂 Co najważniejsze – jest zupełnie bezpieczny dla roślin, jest odporny na pleśń i choroby grzybowe i może być wielokrotnie wykorzystywany. Keramzyt może być także wymieszany z ziemią, co pozwoli na jej lepsze napowietrzenie.

Jeśli planuję uprawę w przeźroczystej doniczce i zależy mi na efektownym wyglądzie, używam grysu (to te białe kamyczki na zdjęciach). Grys jest dużo cięższy od keramzytu, co ma wpływ na wagę doniczki, jest też od niego droższy. Ale za to jest dostępny w kilku kolorach 🙂 Na drenaż nadają się także kamienie polne, żwir, a nawet potłuczone gliniane doniczki (nie warto jednak w tym celu kupować nowych doniczek ;)).IMG_7162hagrid

Czy trzeba robić drenaż?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Dobry drenaż znacząco poprawia warunki uprawy i wpływa na rozwój rośliny. Nie jest jednak powiedziane, że bez niego nic nie wyrośnie. Dużo zależy od wymagań rośliny, tego czy jest odporna na zalewanie korzeni, a także od zwykłego szczęścia. Mi też zdarza się uprawiać roślinki w doniczkach bez dziurek w dnie (na przykład tutaj). Jednak  wówczas liczę się z większym ryzykiem braku plonów. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by podjąć ryzyko i pominąć przygotowanie drenażu, a w przypadku zauważenia niepokojących objawów (gnicie korzeni) przesadzić roślinę do innej doniczki.

A może macie inny sposób na drenaż? Podzielcie się nim w komentarzach!

You may also like...

1 Response

  1. Początkująca ogrodniczka balkonowa pisze:

    Ja nie zawsze przykładam się do drenażu z lenistwa i czasami ponoszę konsekwencje, moje rośliny nie dają rady, wiec wniosek jest prosty: 5 minut wiecej pracy a plony i zadowolenie pewniejsze:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *