IMG_5224

5 powodów, dla których warto przygotować rozsadę (w domu i w ogrodzie)

Na początek kilka słów dla tych, którym rozsada kojarzy się tylko z przykrymi doświadczeniami ze szkoły podstawowej, gdy nauczyciel za karę rozsadzał przeszkadzających uczniów. Przygotowanie rozsady to nic innego jak wysianie nasion do malutkich doniczek (często dla wygody połączonych ze sobą w tzw. wielodoniczki) i zapewnienie im jak najlepszych warunków do rozwoju tj. odpowiedniej ilości wody, słońca i temperatury. Po uzyskaniu przez rośliny odpowiedniej wielkości (mierzonej ilością liści) należy przesadzić je bądź do większych doniczek w celu dalszego wzrostu bądź na miejsce docelowe na grządce lub w donicy.

Myślę, że każdy kto rozpoczynał swoją przygodę z ogrodnictwem, na którymś jej etapie zadał sobie pytanie „po co właściwie robić rozsadę?”. Bo faktycznie – czy nie prościej byłoby wsadzić nasionko bezpośrednio do ziemi? Ewentualnie do docelowej doniczki by tam spokojnie rozpoczęło swoją podróż w oceanie ziemi? Bez tej całej „brudnej” roboty, rozsypywania ziemi po całym mieszkaniu (zazwyczaj gdy przygotowuję rozsady jest jeszcze zbyt zimno [mi] by z przyjemnością robić to na dworze) i pilnowania wilgotności ziemi w miniaturowych doniczkach.

przygotowanie rozsady rozsada pomidorów

Dlaczego więc warto? Oto 5 powodów:

  1. oszczędność czasu

    Dzięki wysiewowi w domu, gdy miną ostatnie przymrozki, do gruntu trafiają już podrośnięte sadzonki. Tym samym znacznie przyspieszamy zbiór niektórych warzyw i przedłużamy okres plonów. W ten sposób możemy wysiać takie warzywa jak sałata, kalafiora, ogórek, kalarepa czy kapusta.

  2. oszczędność miejsca

    Część roślin rośnie bardzo powoli. Uprawa ich z rozsady pozwala nam zaoszczędzić miejsce – w czasie gdy one rosną sobie na parapecie (bądź w inspekcie, na rozsadniku*) na przeznaczonej dla nich grządce możemy uprawiać warzywa o krótkim okresie wegetacji (np. rzodkiewkę). Zanim roślina „główna” urośnie na tyle by trafić na swoje miejsce, zdążymy zebrać plon z rzodkiewki. Uprawiając warzywa w domu (czy to na balkonie czy też parapecie) nie musimy już od marca zastawiać mieszkania skrzynkami wypełnionymi ziemią (a dopiero od maja;)).

  3. najsilniejszy osobnik

    Przygotowując rozsadę możemy wyhodować  więcej sadzonek niż planujemy docelowo posadzić. Dzięki temu do uprawy wybieramy tylko najzdrowsze i najsilniejsze okazy, co zwiększa nasze szanse powodzenia.

  4. nie mój klimat

    Część roślin, takich jak pomidory czy papryka, pochodzi z cieplejszego klimatu i wymaga dłuższego okresu wegetacji (wzrostu). Oznacza to, że wysiewając nasiona do gruntu w maju (po ostatnich przymrozkach) rośliny nie zdążyłyby zaowocować przed pierwszymi przymrozkami (w okolicy października). Przygotowując rozsadę w domu umożliwiamy im wcześniejszy start, a sobie  zbiór owoców.

  5. wiosno, przybywaj!

    Last but not least** Zima to ciężki czas dla ogrodników. Przygotowując rozsadę możemy już od lutego/marca cieszyć się swoim hobby. Ja dzięki temu zawsze czuję, że wiosna jest trochę bliżej niż wynika z kalendarza 🙂

 

*inspekt to rodzaj szklarni, rozsadnik to po prostu miejsce na działce przeznaczone na produkcję rozsady

** ostatni, ale nie mniej ważny

You may also like...

2 Responses

  1. Themama pisze:

    Ładne zdjęcia. Rzeczywiście z tym pozytywnym oszukiwaniem się zimą,że juz prawie wiosna to prawda:)) fajny blog, narazie będę czytać, może kiedyś zacznę siać:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *